Aktualności

Archiwum najważniejszych wiadomości:  <   1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   > 

Wren Day

2014-12-26, 10:00 • Varrant & Pixie

Pora rozpocząć polowanie na strzyżyka, albowiem nadszedł Wren Day!

Zastanawiacie się pewnie, co ta biedna ptaszyna zrobiła, że należy jej się śmierć. Otóż strzyżyk jest określany mianem króla ptaków, zyskał ten tytuł w pewnej opowieści, w której wzleciał wyżej niż orzeł. Ptaszyna ta ma jednak drugą stronę — jest ona zdrajcą. Istnieją dwie opowieści, przez które strzyżyk zyskał swój haniebny tytuł. Pierwszą z nich jest opowieść o świętym Stephenie — ukrywał się on przed ludźmi chcącymi zabić go za swoje wyznanie; uszedłby z życiem, gdyby nie śpiew strzyżyka, który skierował złoczyńców w jego stronę. Druga historia z czasów ataków wikingów opowiada o Irlandczykach, zakradających się do obozu najeźdźców. Irlandczycy z elementem zaskoczenia mieli szansę zwyciężyć, niestety jednak śpiew strzyżyka obudził bębniarza, który widząc podstęp Irlandczyków, zaalarmował cały obóz.

Tam, gdzie Wren Day jest szanowane, ludzie przebierają się w różnego rodzaju słomiane kostiumy oraz pstrokate stroje i w towarzystwie muzyków polują na strzyżyka. Gdy zakończył się żywot biednego ptaszka, łowcy chodzili od domu do domu, zbierając datki na pogrzeb dla niego oraz rozdając jego piórka na szczęście. Strzyżyka umieszczano na szczycie bogato zdobionego palu, a wokół niego organizowano wielkie, tradycyjne Cèilidh. Kiedyś strzyżyk często widywany był w Irlandii, niestety Wren Day strasznie zmniejszył populację tych maleństw. Dziś jednak ludzie szukają sztucznego strzyżyka po całym mieście.

My skłaniamy się do ostatniego punktu tego dnia, czyli tańców. Jeśli tylko macie okazję, to rozpalcie ognisko i tańczcie z bliskimi, póki nie padniecie z nóg. A jeśli chcecie poznać jakieś tańce Cèilidh, to zapraszamy na nasze warsztaty tańca irlandzkiego.

Kartka Wren Day

Yule (Alban Arthan)

2014-12-21, 12:48 • Varrant & Pixie

Stało się, nadszedł 21 grudnia! Dzień, w którym dominujące już moce ciemności przestają rosnąć w siłę i powoli przegrywają walkę ze światłem. Nadszedł czas Yule, moment przejścia między śmiercią a życiem, odrodzenia boga światła, Mabona. Święto to znane jest także pod nazwą Alban Arthan, co z walijskiego tłumaczymy na „Światło Zimy”. Ciekawym jest fakt, iż to święto związane jest z jedną z ponad 5000-letnich świątyń, znajdujących się w Irlandii w dolinie Boyne River — mowa o Brú na Bóinne. Jaki ma związek ów magiczny dzień z tym starym grobowcem? Otóż w okolicy zimowego przesilenia słońce ustawione jest pod kątem, który pozwala światłu rozświetlić wnętrze świątyni i spocząć na triskelu wyrytym wewnątrz.

Boskimi istotami związanymi z Yule, a tym samym celtycką mitologią, są Dagda oraz jego córka Brighid. Razem są częścią magicznej rasy Tuatha Dé Danann. Brighid reprezentuje odradzające się światło, a jej ojciec, bóg dobra, poprzez swój magiczny kocioł zapewniający nieskończone ilości jedzenia — obietnicę powrotu wiosny. Ozdabianie domów roślinami zimozielonymi też jest częścią tej obietnicy, a tym samym tradycją związaną z tym świętem. Także w oczekiwaniu na wiosnę ozdabiajcie choinki, wywieszajcie wieńce świąteczne a nawet zaopatrzcie się w jemiołę, albowiem niebawem skracać się będzie panowanie mroku za dnia. Ozdoby te w irlandzkiej mitologii stanowiły również schronienie przed zimnem i ciemnością dla duszków natury. Kolejną, rzadziej praktykowaną już tradycją jest palenie Pnia Yule. W centralnym miejscu rozpalano ognisko, którego głównym elementem był pień drzewa (według tradycji pień musiał być własnością rozpalającego lub powinien być otrzymany jako prezent, nigdy kupiony), rozpalany przy użyciu zeszłorocznego kawałka owej kłody. Belka ta paliła się przez około dwanaście dni, resztki zostawiane były na następny rok, a popiół mieszano z nasionami i rozsiewano na wiosnę. Wierzono, że miał on w sobie świeżo narodzone światło Mabona, które pomoże zdrowo rosnąć.

Obojętnie jaką metodę uczczenia Yule wybierzecie, życzymy Wam wesołych świąt. Oby wasz wewnętrzny triskel świecił wiecznie, tak jak w tych dniach świeci on w Brú na Bóinne, a Wasze życie niechaj będzie żywiołowe niczym taniec irlandzki, do którego ciepło zapraszamy.

Kartka Yule

Mabon

2014-09-22, 20:00 • Varrant & Psota
Słońce po raz kolejny chowa się za horyzontem. Nastał czas równonocy jesiennej, a tym samym równowagi między światłem i ciemnością. Ten szczególny czas jest świętem zwanym Mabon, wypadającym w miesiącu zwanym Cantlos, co oznacza czas muzyki i pieśni.
Mabon to bóg słońca ściśle związany z kołem życia, każdej zimy umiera, by odrodzić się na nowo i wprowadzić światło do naszego życia. Każdego dnia po Midsummer siły opuszczają władcę światła i powoli przegrywa on walkę z mrokiem, by dnia 23 września, w święto zwane Mabon zrównoważyć się. Od tego dnia noce będą coraz dłuższe, a Mabon coraz starszy i zacznie umierać.
Podczas święta równonocy jesiennej dziękowano bogom za wszystko, co mamy, a przede wszystkim za udane zbiory oraz pełne spichlerze. Dzielono się jedzeniem z biednymi, aby wszyscy przetrwali mrok, który nieustannie się do nas zbliża — zimę. Jest to czas, w którym czci się zmianę pór roku, spędzając czas z przyjaciółmi, śpiewając i tańcząc do rana. Dobrym pomysłem jest też przygotowanie domowego wina na tę okazję. Gorąco polecamy uczczenie tego dnia tańcem.

Miłego świętowania i przyjaznej zimy życzy zespół Galway!

Mabon

Jeszcze więcej festiwalu ZAMEK!

2014-09-14, 09:14 • <ip>





Miłego oglądania :-)

XII FMC „Zamek” — relacje

2014-09-06, 17:10 • <ip>
Dwie relacje z Festiwalu Muzyki Celtyckiej „Zamek”:

Będzin Górą:


Tv Zagłębie:



Polecamy :-)

XII FMC „Zamek” — pierwsze nagrania

2014-08-26, 18:24 • <ip>

Cross Reel do muzyki na żywo — grają Tim O'Connor i Paul Daly:



Step na zielono:


Step na niebiesko:


Lughnasadh

2014-08-01, 07:32 • Varrant & Pixie
I tak oto w miesiącu zwanym Elembiuos, symbolizującym czas spokoju, nastaje Lughnasadh. Przyjęło się iż wspomniane święto przypada na pierwszy dzień naszego sierpnia, jednak należy zwrócić uwagę na to, że Lughnasadh jest świętem cyklu księżycowego, a nasz kalendarz bazuje na cyklu słońca. Oznacza to, że dla naszego kalendarza dzień tego święta jest ruchomy i najprawdopodobniej przypada na 17 sierpnia albowiem dziś datę Lughnasadh można otrzymać sprawdzając, kiedy wypada ostatnia kwarta księżyca najbliższa pierwszemu sierpnia (co daje nam 19 lipca lub 17 sierpnia, różnica między nimi jest tak mała że śmiało możemy przyjąć tę drugą datę :-) ).
Teraz, gdy wiemy już coś o dacie, warto też wspomnieć o samej nazwie. Lughnasadh to święto przede wszystkim poświęcone irlandzkiemu bogowi o imieniu Lugh Lámhfhada (długoręki/wyszkolony w wielu sztukach), często uznawanego za boga reprezentującego światło. Z najważniejszych i najciekawszych wydarzeń z jego istnienia na ziemi możemy wyróżnić przyjęcie go do Tuatha Dé Danann — Lugh zapragnął dołączyć do dworu ówczesnego króla rasy Tuatha Dé Danann, Nuadha Airgetlám (Srebrnoręki, o mitach moglibyśmy długo opowiadać ale skupmy się na Lughnasadh :-) ). By móc wejść do Tary, musiał zaprezentować strażnikowi jakąś dziedzinę sztuki, której żadna z obecnych już w mieście istot nie posiada oraz mógłby nią służyć królowi. Tak więc zaprezentował mu kowalstwo, szermierkę, umiejętności magiczne, muzykę, poezję i wiele więcej... jednak za każdym razem strażnik stwierdzał, iż w Tarze już mają kogoś dobrego w danej dziedzinie. Lugh zapytał więc czy jest ktoś, kto opanował w mistrzowskim stopniu wszystkie wspomniane sztuki naraz. Strażnik po chwili namysłu dopuścił go przed oblicze króla.
Drugim ważnym wydarzeniem jest druga bitwa na równinie Tuireadh (Second Battle of Mag Tuireadh), w której Tuatha Dé Danann odpierali atak Fomoiri (najeźdźców). Przywódca agresorów Balor, który posiadał trzecie oko zabijające każdego na kogo spojrzy, zabił Nuadhę na polu bitwy. Lugh będący przywódcą armii Tuatha Dé Danann, stanął do walki z Balorem i celnym strzałem z procy trafił w oko przeciwnika, odwracając je o 180 stopni co sprawiło, że Balor nim ostatecznie zginął, zaczął niszczyć własne oddziały i najeźdźcy ostatecznie przegrali.
Lugh zawsze widziany był jako bohater z włócznią i procą, swoisty patron każdej dziedziny życia oraz po prostu jako światło.
Skończmy już jednak streszczać mitologię i wróćmy do samego Lughnasadh. Każde święto cyklu księżyca było bardzo ważne dla rolnictwa, dzień znany jako Lughnasadh wyznaczał więc czas zbiorów. Obchody tego dnia były zazwyczaj wielkimi festiwalami otwartymi dla wszystkich. Cieszono się boskimi darami natury, rozpalano wielkie ogniska, śpiewano, tańczono i spędzano ten czas z bliskimi, dzieląc się radością. Jeśli w naszym wiecznie biegnącym świecie nie znajdziemy na to czasu, możemy upiec jakieś ciasto bądź najprostszy chleb :-) My oczywiście polecamy każdą wspomnianą formę celebrowania tego wielkiego dnia, zwłaszcza podkreślając słowo „taniec”. Kto wie, może właśnie tego dnia warto zainteresować się i zacząć swoją przygodę z tańcem irlandzkim!

Lughnasadh

Bonfire Night

2014-06-23, 00:15 • <ip>
Dzisiaj, tj. 23 czerwca, mamy święto zwane Bonfire Night. Trochę to to samo, co Midsummer, a trochę nie. Mówiąc slangiem portali społecznościowych: to skomplikowane. Oba święta mają wspólne korzenie. Bonfire Night to prawdopobnie Midsummer przesunięte do Wigilii św. Jana w celach chrystianizacji pogan. I to święto skupia się na ogniu, ogniskach, sztucznych ogniach i fajerwerkach. W zachodnich i północno-zachodnich częściach Irlandii Bonfire Night jest bardziej popularne niż Midsummer. Żeby było śmieszniej Bonfire Night może również oznaczać Dzień Guya Fawkesa obchodzony 5 listopada m.in. w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej lub celebrowaną w Irlandii Północnej Eleventh Night przypadającą 11 lipca. Tak czy siak życzymy Wam wszystkiego ognistego ;-)

Midsummer

2014-06-21, 18:29 • Varrant & Rhiannon
Dnia 21 czerwca obchodzone jest związane ze słońcem święto zwane Midsummer (lub St John's Day)! Pewien wykonany z brązu celtycki kalendarz odnaleziony w Coligny (niedaleko Bourg-en-Bresse we Francji) mówi, iż święto to celebrowane było w miesiącu zwanym Equos (będącym częścią naszego czerwca i lipca), który prawdopodobnie oznaczał „okres konia”.
Jako że jest to święto oparte na cyklu słonecznym, druidzi obchodzili je w ciszy, medytując w gajach i rozmyślając o Mabonie. Mabon jest celtyckim bogiem słońca, ściśle powiązanym ze świętami solarnymi, które opisują — zaczynając od zimy — jego odrodzenie, dojrzewanie, dorosłość, starość oraz — kończąc znów w zimę — śmierć. W Midsummer Mabon jest dorosły i w pełni sił, co widać każdego dnia poprzez długość panowania na niebie słońca, jednakże z czasem jego siła zacznie słabnąć, mrok będzie wygrywać z nim walkę, a dni znów będą stawały się coraz krótsze.
Ale dość już o tym, co było! Pomówmy o tym, co jest! W Midsummer bardzo popularne są olbrzymie ogniska gromadzące wokół jak największe grona znajomych oraz tańce wokół nich — i szczerze polecamy taki sposób spędzenia właśnie tego święta, ZWŁASZCZA jeżeli wspomnianymi wcześniej tańcami są — tak samo celtyckie jak to święto — tańce CÉILÍ! Życzymy wszystkim miłego dnia początku lata spędzonego w gronie najbliższych, a tych którzy nie znają żadnych céilí, zapraszamy na nasze warsztaty tańca irlandzkiego, by przygotowali się na kolejny Midsummer.

Midsummer

Bloomsday

2014-06-16, 16:06 • Varrant
Gdy nastaje dzień 16 czerwca, możemy napotkać w Dublinie spore ilości osób przyodzianych w XX-wieczne stroje. Zapytacie dlaczego? Otóż jest to dzień upamiętniający irlandzkiego pisarza Jamesa Joyce oraz jego powieść zwaną Ulisses. Zwykli szarzy ludzie wcielają się w głównego bohatera powieści Leopolda Blooma i, tak jak Leopold, dnia 16 czerwca rozpoczynają swoją odyseję po Dublinie, biorąc udział w inscenizacjach, sympozjach oraz czytaniach owej powieści, przy okazji odwiedzając możliwie jak największą liczbę pubów. Dlaczego akurat 16 czerwca? To jest właśnie miejsce ukrycia nutki romantyzmu, gdyż właśnie tego dnia autor powieści po raz pierwszy udał się na randkę z kobietą, z którą spędził resztę życia.
Tak więc bezcelowe wałęsanie się po Dublinie jest tego dnia tym bardziej uzasadnione. W wersji pomijającej znalezienie się w Dublinie, zachęcamy do zapoznania się z Ulissesem oraz skosztowania większej dawki irlandzkiej kultury, na przykład odwiedzając jakiś pub irlandzki bądź próbując swoich sił w tańcu irlandzkim. Niech więc trwa nam w pamięci James Joyce!

Archiwum najważniejszych wiadomości:  <   1   2   3   4   5   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16   17   18   19   20   21   22   23   > 


zespół tańca irlandzkiego
[019] Galway - zespół tańca irlandzkiego [031] Galway - zespół tańca irlandzkiego [016] Galway - zespół tańca irlandzkiego

Facebook YouTube

1% dla OPP

1% dla Fundacji Kultury Irlandzkiej


Najbliższy występ:

Ogrodzieniec, 2017-05-12
impreza firmowa :: impreza zamknięta

Zatańczyliśmy już 387 razy.

» Pozostałe występy...


Ogłoszenie dla warsztatowiczów
2017-04-12, 15:56 • Imoen

Drodzy warsztatowicze! W najbliższy piątek, 14 kwietnia, warsztaty w Piotrowicach NIE odbędą się - dla MDK Południe będzie to już bowiem świąteczna przerwa. Życzymy Wam spokojnych świąt w gronie rodziny oraz udanego odpoczynku i regeneracji sił do tańca... » więcej

» Pozostałe aktualności...


Współpracujemy z:

Ośrodek Kultury w Będzinie

Ośrodek Kultury
ul. Małachowskiego 43
42-500 Będzin